PLAN pracy Dla nauczyciela przedszkola
   
  • humanizm;antyczny
  • maszyny i urzB1dzenia do oczyszczalni
  • 1998 qp37
  • podstrona;15
  • miasta bytomia
  • basketinfo
    plan obrony cywilnej szkoły
    plan trasy Wyznacz trasę
    Plan zajęć z dziećmi specjalnymi
    "" Plan hospitacja pedagoga
    Plan miasta Kutno
    Plan marketingowy restauracji
    plan przedwojennej Warszawy
      basketinfo

    Temat: Protest Nauczycieli
    Niestety to co piszesz, nie jest znajomością rzeczy. Nauczyciele pracują nie tylko w szkole, ale również w domu, muszą pisać konspekty, plany tygodniowe, miesięczne, raporty, muszą się przygotowywać do zajęć. Dodatkowo są różne konkursy, imprezy szkolne, do których nauczyciel musi siebie i dzieci przygotować, jak myślisz? Z dnia na dzień można się przygotować? przeciętnie praca nauczyciela to około 14 godzin dziennie, nie tylko nauczyciela w szkole, ale również dotyczy to nauczycieli w przedszkolach. Ich praca nigdy nie była doceniona, wręcz często ośmieszana, nazywano ich "Przedszkolankami", gdy tymczasem ta nazwa dotyczy dziewczynekchodzących do przedszkola. Co do urlopu również śmieszne, urlop taki może być tylko w miesiącach lipiec - sierpień, podczas gdy np. wczasy w maju, czerwcu, wrześniu są tańsze. Zarobki? naprawdę nie znasz sprawy. Owszem Broniarz - bo to jego wspomminasz, zarabia dużo więcej, ale zwykła nauczycielka po 28 latach pracy zarabia nie wiele więcej aniżeli 1200 zł. Wreszcie ostatnia sprawa, emerytury, wyobrażasz sobie nauczycielki w wieku 65 lat tańczące z dziećmi, skaczące np. w przedszkolu? Nie dziwię się, że przygotowują protest i strajk, wręcz go poprę.
    Skąd to wszystko wiem? mam w rodzinie 3 nauczycieli, widzę jak ciężko pracują i ile wysiłku muszą wnieść w przygotowanie pracy.
    Dlatego zanim napiszesz cokolwiek, zbadaj stan aktualny, a potem się wypowiadaj.
    Źródło: tvs.pl/forum/showthread.php?t=58



    Temat: Praca. Czy to dobry wybor?

      Tak, uczę języka obcego.
    W mojej szkole sprawy, o ktorych piszesz, traktuje się bez przesady. Dyrektor, wspanialy czlowiek, nie jest dobry w sprawach organizacyjnych, nie za bardzo ma do tego głowę. On jest z tych, co tylko raz poproszą (nigdy rozkażą), a nauczyciel już wie, że trzeba to zrobić. I stara się, żeby wyszło jak najlepiej. Nie ma molestowania o rozklady, konspekty i inne tego typu rzeczy. Po prostu, albo się zrobi, albo nie - to już leży w gestii nauczyciela i dyr. sie nie wtrąca.
    Ogólnie, atmosfera w szkole jest dobra. Gdyby nie co poniektórzy uczniowie bylaby jeszcze lepsza.

    Ja palnuję popracować w szkole, aż obaj chłopcy nie pójdą do przedszkola - wtedy mam plany, żeby pracę zmienić na "siedzącą", bo czuję, że taka bardziej by mi odpowiadała.


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=144066


    Temat: nauczycielki:)
    Dot.: nauczycielki:)
      Cytat:
    Napisane przez et-ka (Wiadomość 20645463) może nie mała..ale dla mnie, warszawianki, to malutka. taki kiedyś miałam plan na życie, by się z warszawy wynieść..ale jednak zapuściłam tu korzenie.

    a do większego miasta daleko masz?
    ech..w warszawie to się biją o nauczycieli przedszkola :/
    do warszawy czy do łodzi mniej więcej taka sama odległośc, do warszawy trochę dalej bo niestety ponad 100km:confused: do tamtejszych przedszkoli też wysyłam CV ale powiem szczerze że okazuje się że wcale nie ma dużo ofert bo większośc ogłoszeń jakie czytam są za pośrednictwem tamtejszych urzędów pracy, więc zgłoszenia wysłac mogę jedynie do tych co są bezpośrednio do pracodawców (gdzie bym zamieszkała i jak bym to pogodziła to inna bajka..)
    Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=355236


    Temat: : Pomysł dobry, wykonanie byle jakie
    słuchajcie mnie> jestem już 24 godziny po przeczytaniu postó mineło mi wzburzenie. Chciałem najspokojnie j wszystko wytłumaczyc jak to było aprawdę z otwarciem placu zabaw. Plany założenia placu zabaw się gają chyba prawie półtora roku wstecz. Początkowo wszyscy chcieliśmy otworzyć go na 1 czerwca. niestety nie dało rady z powodów obiektywnych (wymogi nie ważne jakie). Chcieliśmy jednak otworzyć go na 18 czewrwca już w całości. Miał być już gotowy. Takie były deklaracje, i nie pisane umowy. Zabraliśmy się więc do przygotowywania imprezy. Najwięcej pracy wykonał Paweł- to niekwestionowana jego zasługa i jego wkład. Niestety - wybudowanie placu się przedłużyło. Jak myślicie czy powinniśmy odwoływać imprezę na którą było umówionch tyle rzeczy? zobaczcie to proszę obiektywnie- wozy strażackie, policyjne, wata kiełbaski. rozumcie chcieliśmy tio zrobić jeszcze przed końcem roku bo liczyliśmy na szkoły i przedszkola i na ich zachęcanie do udziału. Liczyliśmy, że wystąpią, że zagrają w piłkę. Owszem placu zabaw nie było ale nie można było przenieść tak dużej imprezy. Ja np wyjeżdżam na całe wakacje bo jestem nauczycielem. Zobaczcie więc jak z tego wybrneliśmy. Udajcie się i poszukajcie plakatów na mieście lub zaproszeń które rozdawaliśmy maluchom. Nie ma tam nic o otwarciu placu zabaw. Jest tylko o imprezie dla dzieci. Gdybyśmy mieli otwierać plac zrobilibyśmy to ze wstegą. Musieliśmy z tego zrezygnować.
    Swoją drogą pomysł z wkopaniem czegoś tam egielnego doskonały. Szkoda, że na o nie wpadliśmy. naprawdę mi się podobał.
    Przesadą też jest, że bnikogo nie było z urzędu miasta. Był Pan burmistrz Roman Bakon=- więc proszęnie mówcie czegoś jeśli tego nie sprawdziliście. Pozdrawiam
    Źródło: szklarz.blonie.pl/forum/viewtopic.php?t=126


    Temat: Muzykoterapia na UMCS w Lublinie
    Podyplomowe studia kwalifikacyjne w zakresie RYTMIKI Z ELEMENTAMI ARTETERAPII
    Organizator:
    Wydział Artystyczny UMCS
    20-718 Lublin,
    Al. Kraśnickie 2A, tel.(0-81) 743-21-14

    Czas trwania – 3 semestry

    Łączna liczba godzin – 378.

    Przeznaczone – dla absolwentów studiów wyższych z przygotowaniem pedagogicznym, którzy ukończyli specjalność rytmika w szkole muzycznej II stopnia lub akademii muzycznej (w uzasadnionych przypadkach niepełne studia), pracowników przedszkoli, nauczycieli rytmiki.

    Uzyskane kwalifikacje – do prowadzenia zajęć rytmiczno-terapeutycznych w placówkach oświatowo-wychowawczych.

    Plan studiów obejmuje: wybrane zagadnienia związane z psychologią muzyki, muzykoterapią w edukacji, arteterapia i kulturoterapią; rytmikę; wybrane zagadnienia z muzykoterapii (słuch, audio-psycho-fonologia); wybrane zagadnienia z anatomii i patologii (diagnostyka); wybrane zagadnienia z arteterapii: terapia przez działania sztuk plastycznych, solfeż (w tym delaroze); wybrane metody umuzykalniające: metoda Kodalya; wybrane zagadnienia z arteterapii: Choreoterapia; wybrane zagadnienia z pedagogiki i terapii muzycznej: metoda Orffa; emisja głosu i interpretacja piosenki dziecięcej; dykcja, komunikacja; wybrane metody umuzykalniające: metoda Gordona; wybrane techniki muzykoterapeutyczne: wizualizacja; harmonia, improwizacja; psychologia; wybrane techniki arteterapeutyczne: chromoterapia – leczenie barwą; wybrane techniki muzykoterapeutyczne: leczenie dźwiękiem
    Warunki ukończenia studiów- aktywne uczestnictwo na zajęciach, zaliczenie przedmiotów objętych programem nauczania, napisanie i obroniona pracy końcowej.


    Zasady rekrutacji – złożenie kompletu dokumentów i rozmowa kwalifikacyjna.

    Opłata za semestr – ok. 1500 zł (przy liczbie słuchaczy – 25) + jednorazowa opłata kwalifikacyjna.

    Zajęcia prowadzone są w soboty i niedziele w godz. 9-17.
    Źródło: forum.arteum.pl/viewtopic.php?t=424


    Temat: Aktualności ze Szkoły Polskiej
    Żyjącym tylko Festiwalem zwracamy uwagę, że rozpoczęły się już lekcje w Szkole Polskiej i zajęcia dla dzieci przedszkolnych. Jak zwykle mamy wiele pomysłów jak urozmaicić życie szkolne naszym uczniom i spowodować, aby nie uznali zajęć w soboty za zmarnowany czas.

    Dzięki działalności Stowarzyszenia Rodziców Uczniów Szkoły Polskiej (APEEPL) kontynuujemy zajęcia kulturalno-oświatowe dla dzieci w wieku przedszkolnym. Mamy chętnych coraz więcej dzieci i w tym roku zabraliśmy się do tego wyzwania bardzo poważnie, zatrudniając fachową kadrę wyłonioną w konkursie. Rodzice mogą być pewni, że ich dzieci miło spędzą czas wśród polskich rówieśników i jednocześnie wiele się nauczą.
    Jak zwykle jesteśmy otwarci na różne formy współpracy z osobami organizującymi dodatkowe zajęcia dla dzieci i dorosłych polskiego pochodzenia. Wychodząc naprzeciw zapotrzebowaniu, Stowarzyszenie Rodziców organizuje kurs j. polskiego dla dorosłych w oparciu o wykwalifikowanych nauczycieli uczących w szkole. Wkrótce będziemy informować o szczegółach.

    Jeżeli ktoś jeszcze nie zajrzał na naszą stronę internetową http://www.szkolapolska.lu/, to zachęcam. Znajdują się już tam najważniejsze informacje dotyczącego bieżącego roku szkolnego, plany lekcji, planowane konkursy i informacje o przedszkolu.
    Dnia 4 października 2008 r. w godz. 9.30 – 10.30, zachęcamy do odwiedzenia Szkoły w ramach „Dni otwartych”. Warto skorzystać z okazji zapoznania się z naszą pracą, przyjrzenia się prowadzonym lekcjom i rozwiązania wątpliwości, czy warto zapisać dziecko do naszej Polskiej Szkoły.

    Do zobaczenia,
    Danuta Szuba – kierownik SPK
    Dariusz Przybysławski – prezes Stowarzyszenia Rodziców
    Źródło: polska.lu/viewtopic.php?t=4288


    Temat: Pedagogika-książki(zwł.dla specjalności"przedszkolnych&
    Mam do odsprzedania książki może się komuś przydadzą zwłaszcza kierunkom pedagogicznym ale raczej tym starszym lub ze specjalnościami...


    1. Cybulska- Piskorek J.: Twórczość plastyczna dzieci w wieku przedszkolnym. WSiP, Warszawa 1976 – 6 zł
    - książka jest dość stara i nieco podniszczona dlatego taka cena (kosztowała 26 zł- taka jest cena na okładce); okładka z przodu jest sklejona taśmą klejącą i na górze okładki jest niewielki podpis długopisem;
    - wszystkie strony są (192 str.) i można przeczytać wszystkie treści zawarte w książce bez problemu
    - mogę wysłać zdjęcia na meila



    2. Maria Kwiatkowska [red.]: Podstawy pedagogiki przedszkolnej. WSiP, Warszawa 1988- 25 zł ( z tyłu cena 580 zł ? ale w roku 1988 oczywiście )
    - widać, że książka ma swoje lata ale jest w dobrym stanie
    - ma 9 obszernych rozdziałów; w razie co mogę spróbować zrobić fotki i wysłać je zainteresowanym ( fotki spisu treści, czy też całej książki)



    3. Jadwiga Nowak: Ćwiczenia usprawniające mowę u dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, wyd. TANAN, Bydgoszcz 1995- 15 zł
    - książka ma 68 stron plus drugie tyle załączników- obrazków
    - jest w bardzo dobrym stanie
    - na meila fotki



    4. Maria Frindt, Mariola Jakowicka: Nauczanie sześciolatków, częśc 1. Przewodnik metodyczny dla nauczyciela, wyd. JUKA, Warszawa 1999- 6 zł
    - jest w bardzo dobrym stanie, troszeczkę widać ślady użytkowania
    - ma 170 stron
    - Tematy: Założenia ogólne i metodyczne podręcznika i wycinanki; Miesięczne plany pracy wychowawczo dydaktycznej z dziećmi sześcioletnimi; Scenariusze zajęć.
    - fotki na meila



    5. Matczak Joanna, Sosnowska Joanna: Przewodnik metodyczny Elementarz czterolatka, wyd. Nasza Księgarnia- 5 zł
    - stan bardzo dobry ( na początkowej stronie małe maźnięcie długopisem )
    - 120 stron
    - fotki meilem


    6. Iwona Rup: Środowisko Przyrodnicze. Scenariusze zajęć z dziećmi 3- 6 letnimi; 1999r.- 4 zł
    - stan bardzo dobry ( biorąc pod uwagę rok wydania)
    - podział treści na 3-, 4-, 5- i 6- latki
    - 108 stron
    - fotki jak powyżej mogę wysłać na meila


    Na wszelkie pytania chętnie odpowiem

    meil: sweet_speed@o2.pl

    GG: 6030888

    lub na PW
    Źródło: samorzad.ukw.edu.pl/forum/viewtopic.php?t=2230


    Temat: Mam 32 lata i jestem totalnie nieszczęśliwy.
    Przepraszam, że nie dawałem znaku życia, a jestem Wam coś winien.

    Przede wszystkim od września starsza córka zaczęła chodzić do przedszkola i wszystko inne zeszło na dalszy plan - ma już trzy latka. Tak więc wszystkie siły skierowane były na minimalizację stresu z przedszkolem związanym.
    W międzyczasie młodsza córka zaczęła sama chodzić, więc i ona absobuje uwagę.
    A żona od września wróciła do pracy (pracuje jako nauczyciel) oraz rozpoczęła drugą pracę, więc praktycznie każdy wieczór spędzam z cókami (ja odwożę i odbieram starszą córkę z przedszkola).

    Co u mnie słychać, jeśli chodzi o kwestie emocjonalne - przede wszystkim wątek zboczył w kierunku jak to zdradzać współpartnera i jak często z jedną osobą, a nie było to intencją tego wątku.
    Osobiście nie zdradziłbym żony z osobą, z którą nie mam emocjonalnej więzi, do której nie żywię bardzo mocnych uczuć. Zdrada kierowana li tylko ciekawością jakoś mnie nie kręci (może z wiekiem to się zmieni).

    Relacje moje z żoną poprawiły się mocno - choć nie są ciągle takie, jakich bym/byśmy sobie życzyli. Ale jest zdecydowana poprawa. I nie kłócimy się tak często, jak dawniej. choć burze zdarzają się nadal często. W sumie mam wrażenie, że stan jest analogiczny jak przed całym zdarzeniem. Co być może długofalowo nie wróży dobrze. Jakimi uczuciami darzę żonę - dobre pytanie, które często sobie zadaję. Wiem, że bez mocnych uczuć da się razem żyć.

    Czy jestem szczęśliwy - nie odpowiem. Ale raczej nie.
    Czy jestem nieszczęśliwy - nie.

    Co sprawia mi przyjemność - obcowanie z dziećmi oraz realizacja mojego hobby. Czy taki stan będzie trwał w długim okresie - nie wiem. Mam wrażenie, że poddałem się falom i nie próbuję robić niczego ekstremalnego. Pewnie podświadomie wierzę, że znajdę szczęście u boku żony. Choć słaba to wiara.

    Jak wyglądają moje relacje z koleżanką - nie wyglądają, bo ich nie ma. Unikamy się, jak tylko możemy. Jeśli rozmawiamy, to baaardzo ogólnikowo. Generalnie staramy się nawzajem unikać - czy dlatego że sprawia nam to ból, czy dlatego, że jesteśmy dla siebie chodzącymi wyrzutami sumienia - nie wiem. A jak pisałem, koleżanka pracuje w biurze dwa pokoje ode mnie. Co jest dodatkową torturą.
    I wiem, że wewnętrznie nadal darzę Ją bardzo mocnym uczuciem, z czym próbuję walczyć lub zdusić w sobie - więc pewnie stąd unikam Jej towarzystwa. Czy Ją pożądam (w każdym aspekcie) - tak i to mocno.
    Co u niej słychać, jak się Jej układa w małżeństwie - nie wiem. I nie próbuję tego zgłębić.

    Tak więc mam wrażenie że ostatni okres życia to taki swoisty marazm z koncentracją sił i uczuć na dzieci. I póba przeczekania tego wszystkiego.
    Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=57753



     
      Start
    olszztyn
    olimpus 550
     
     
    A czymże jest prawdziwa męskość, jeśli nie wymieszanymi w odpowiednich proporcjach klasą i szaleństwem? Andrzej Sapkowski
    I Judasze nauczyli się nosić krzyże. Stanisław Jerzy Lec (pierw. de Tusch - Letz, 1909-1966)
    Dla towarzystwa dał się Cygan powiesić.
    Fałszywa skromność jest najprzyzwoitszym z kłamstw. Nicolas Sébastien Chamfort, właśc. Sébastien Roch Nicolas, zwany de Chamfort (1741-1794)
    A fronte praecipitium a tergo lupi - z przodu przepaść, z tyłu wilki (w ciężkim położeniu). (w ciężkim położeniu). (w ciężkim położeniu)